
Dla miłośników RPG spod znaku 'młotka’ pojęcie pojedynków sądowych może być oczywiste, gdyż wielu zna kultową kampanię do WFRP, w której to występuje pewna 'lejdi’ i jej 'szampierz’
.
Ale sposób rozstrzygania sporów i udowodnienia winy (lub niewinności) nie jest tylko domeną gier fabularnych, gdyż był praktykowany w średniowieczu, także w Polsce.
Pojedynek sądowy
W sytuacji gdy oskarżony nie miał świadków na swoją niewinność, sąd ogłaszał pojedynek stron, dając im 14 dni na przygotowanie się do walki. Walczono na miecze (rycerze) lub kije (kmiecie).
Wierzono, że niewinnego będzie wspierał sam Bóg – stąd pojedynki sądowe należały do tzw. sądów bożych, obok próby żelaza i zimnej wody.
Kilka ciekawostek
– jeśli władca lub rycerz walczył z kimś niższego stanu
– jeśli walczyć miała kobieta lub osoba starsza (powyżej 60 lat)
– w przypadku ciężkiej choroby, ślepoty lub kalectwa
– przywilej przysługiwał też osobom duchownym


