Karczma przy trakcie

O karczmach w światach fantasy napisano już tak dużo, że dokładanie do tego kotła wydaje się bezcelowe. Ale czy napewno?Zapraszam do oberży, w której rożen obraca się dzięki sile psich mięśni; na ogniu, od miesiąca bulgocze 'wieczny gulasz’, a na picie można zaciągnąć sprytnie udokumentowany kredyt!

I. Nastrój – poczuj klimat

Atmosfera: przytulnie, ciepło, radośnie, zamożnie.
Zmysły: zapach wspaniale przyprawionego gulaszu dociera do najdalszych zakątków sali, niesie się na piętro. Buzujący w kominku płomień rozświetla główną salę i porusza cieniami kufli, stołów i zgromadzonych gości. Pomieszczenie wypełnia kakofonia rozmów, krzyków, śmiechów; wysokie brzdęki strojonych skrzypiec zapowiadają zbliżającą się zabawę taneczną.

II. Narracja – rozwijaj język

Makro: Wyłaniająca się zza zakrętu bryła karczmy przecina monotonię zamglonego, pagórzystego krajobrazu.
Meso: Przed głównym wejściem żywo gestykulują dyskutujący szlachcice. Z małych okienek sączy się pomarańczowe światło. Służba karczemna odprowadza konie do wybudowanej na tyłach posesji stajni.
Mikro: Ciepłe wnętrze wypełnia tłum gości; do występu szykuje się orkiestra. Jeden z muzyków dyskretnie rysuje palcem tajemniczy znak na swoich skrzypcach, a instrument i oczy wszystkich muzyków na chwilę rozbłyskają fioletowym światłem.

III. Plany i opisy

Zajazd znajduje się przy uczęszczanym szlaku handlowym. Sam budynek z zewnątrz prezentuje się zamożnie i jest zadbany. Północne lasy (5) pełne są zwierza. Romantyczne pary mogą się udać na wieczorny spacer nad Żabi Staw (4), niestety w pobliskich nieczynnych Kamieniołomach (3) od kilku dni potajemnie zbierają się Gobliny.
Bajarz karczemny, wieczorami przy kominku opowiada legendy o pobliskich wzgórzach (2) i rosnącym na jednym ze wzniesień Drzewie Kości.



Szynkwas (1) – piękna, zdobiona dębowa lada. Za nią uwija się Pan Lonert – karczmarz, jowialny grubasek dbający aby nie brakło dobrych trunków i stołów dla gości. Alkierz (2) to odosobnione przytulne pomieszczenie, oddzielone od głównej sali drzwiami lub ciężkimi kotarami – w alkierzu można swobodnie porozmawiać, mieć zapewnioną dyskrecję. Główna sala (3) wypełniona jest ławami i stołami; miejsca bliżej kominka (szczególnie zimą) są uznawane za lepsze. Z głównej sali prowadzą schody (4) na piętro, gdzie znajdziecie pokoje dla gości oraz część mieszkalną karczmarza i jego rodziny. Z kuchni (5) dochodzą zapachy gulaszu oraz wielu innych potraw. Wino, piwo, suszone mięsa, pieczywo, przyprawy – wszystkie zapasy przechowywane są w piwnicy (7).
Za beczkami obok kominka, znajduje się sekret Karczmarza – ukryte przejście (6) prowadzące do wychodka. O tym przeczytacie więcej w dalszej części wpisu.


Wspólna sala noclegowa (1), to najtańszy ale nie zawsze najbezpieczniejszy sposób na nocleg. Droższe, zamykane pokoje dla gości (2) dają więcej komfortu i bezpieczeństwa. Bywa, że schowek na szczotki (3) służył za miejsce na odrobinę intymności dla lubiących ryzyko przyłapania kochanków! Lewa część budynku, to sypialnia i pokoje gospodarzy (5, 6) oraz najdroższy i najbardziej luksusowy pokój dla przyjezdnych (7). Na tym poziomie znajdują się także schody na strychy (4)


Piękna i zamożnie wyglądająca karczma wraz z poczciwie wyglądającym karczmarzem, Panem Lonertem tak na prawdę jest siedziskiem szwindli, przekrętów, a nawet i ciężkich przestępstw!
Spory wychodek (1) kryje tajne przejście (2) do kryjówki kontrabandy (4). Ukryte drzwi zastawione są skrzynią z wapnem służącym do neutralizacji przykrych zapachów. Kilkumetrowa drabinka prowadzi do składowiska zrabowanych i nielegalnych towarów. Tunelem z podziemnego pomieszczenia (5) można dostać się do karczemnej Kuchni. Przejście służy także za drogę ewakuacji w razie niebezpieczeństwa.



Ciekawostki – poszerz swoją wiedzę!

Pies kuchenny – pies 'rożnowy’

Pies rożnowy, był rasą wyspecjalizowaną do pracy w kuchni, gdzie biegając wewnątrz drewnianego bębna, napędzał mechanizm obracający mięso nad ogniem.

Rasa ta wyginęła w XIX wieku, gdy została zastąpiona przez mechaniczne urządzenia zegarowe, stając się symbolem zwierzęcia traktowanego wyłącznie jako „żywe narzędzie”.


Wiecha nad wejściem do karczmy

Rzut oka na zewnętrzny wygląd średniowiecznej karczmy często pozwalał stwierdzić, jakie trunki w niej się serwuje.
Działo się to za sprawą wiechy (podobnej do tej, której dziś używają budowlańcy) umieszczanej na szczycie dachu lub przy wejściu.

Pęk słomy lub chrustu oznaczał, że w oberży można kupić wódkę i piwo. Wieniec oznaczał także możliwość zakupu wina. A dodatkowe oznaczenie krzyżem, w dawnej Polsce, mówiło, iż w przybytku serwowany jest także miód pitny.


’Wieczny kocioł’ (Perpetual stew)

Inaczej nazywany zupą wieczystą lub kotłem myśliwskim – to fascynująca metoda gotowania, która wywodzi się z czasów średniowiecza i polegała na podtrzymywaniu wrzenia potrawy przez bardzo długi czas – od kilku tygodni do nawet dziesięcioleci! Składniki do tak powstałego gulaszu dodawane były na bieżąco, gdy tylko goście zjadali poprzednie porcje.

W średniowiecznych karczmach był to sposób na zapewnienie ciepłego posiłku strudzonym wędrowcom o każdej porze dnia i nocy – kocioł zawsze stał nad ogniem.


Rabosz (rewasz) – średniowieczny klucz bezpieczeństwa danych.

To sprytne rozwiązanie pozwalało zanotować wysokość zadłużenia lub innej należności i służyło obu stronom kontraktu:
Po nacięciu karbów oznaczającą wysokość zobowiązania, deskę lub kijek rozłupywano wzdłuż na dwie części. Było to skuteczne zabezpieczenie przed sfałszowaniem zapisu, ponieważ usunięcie karbu, czy nacięcie dodatkowego tylko na jednej połówce kija jednoznacznie wskazałoby oszukującego.
Kolejne zmiany dokonywane były w obecności obu stron, po złożeniu rozłupanych części w całość. Gdy umowa wygasała – Rabosz niszczono.



IV. Haki fabularne – rozwijaj wyobraźnię

Postać niezależna (NPC, BN)

Karczmarz Lonert

Pan Lonert – Karczmarz

Dobroduszny z wyglądu i zachowania, bardzo schludnie ubrany i dbający w każdym calu o swój lokal.
Cel: Interesy, interesy, interesy
Sekret: Współpracuje z przestępcami – pod wychodkiem za karczmą znajduje się ukryty magazyn kontrabandy.
Sekret: Podgląda, szpieguje i okrada gości, wykorzystując do tego muzykantów grających 'taniec opętaniec’ – opis w dalszej części wpisu.
Sekret: Współpracuje z bandą Goblinów, które dostarczają mu podłe gatunki mięsa do gulaszu gotowanego w 'Wiecznym kotle’
Lęk: obawa, że jego przestępcze działania ujrzą światło dzienne nie daje mu spokojnie spać. Jest zmuszony korzystać z lekarstw i specyfików uspokajających.

Sekrety Karczmy (przykładowe haki fabularne)

  • Karczmarz Lonert skupuje za grosze podłe mięso od Goblinów. BG (Bohaterowie Graczy) mogą natknąć się na niedużą szopę zakamuflowaną w Północnym Lesie (zob. mapa okolicy na początku wpisu). Szopa jest skrzynką kontaktową Karczmarza z Goblinami – zostawiają one tam upolowane dla Karczmarza różnego rodzaju niezbyt smaczne zwierzęta a nawet małe stwory jaskiniowe. Wszystko to trafia do gulaszu, w którym można czasem znaleźć kieł zębacza lub płetwę jaskiniowej pijawki. Gobliny w zamian otrzymują tani samogon (bimber).
  • W karczemnej kuchni znajduje się ukryte wejście do tunelu prowadzącego do podziemnego magazynu pod wychodkiem. Przejście służy jako droga ewakuacji w razie zagrożenia, a w magazynie przechowywany jest cały nielegalny lub zrabowany towar. Plan wychodka i magazynu kontrabandy znajdziesz na początku wpisu.
  • Ściany na piętrze są podwójne. Lonert wysyła swojego szczupłego syna lub czeladnika aby wędrując między ścianami podglądał i podsłuchiwał gości. W podłodze znajdują się otwory dające widok na główną salę – bardzo przydatne rozwiązanie gdy dochodzi do hazardowych gier w karty.
  • Raz na kilka tygodni w Karczmie Lonerta pojawia się specyficzna grupa muzyczna, grająca Taniec Opętaniec – dokładny opis poniżej,

Taniec Opętaniec:

Raz na kilka tygodni Pan Lonert organizuje w swojej Karczmie zamkniętą potańcówkę. Wieczorem pojawiają się muzykanci, szykują podium, stroją instrumenty. O godzinie 22-giej obsługa oberży rygluje solidne dębowe drzwi do przybytku, zamyka okiennice. Muzyka skocznie zaczyna wypełniać rozgrzaną ciepłem kominka salę.
Goście podrywają się do tańca.
Z czasem taniec staje się coraz bardziej wyczerpujący, a próby jego przerwania spełzają na niczym!
Twarze muzykantów zmieniają się, ich oczy i instrumenty zaczynają emanować fioletową poświatą, a umysły gości powoli wpadają w amok.
Obsługa w tym czasie ze spokojem okrada gości i ich pokoje.

Propozycja skutków opętańczego tańca:

  • osoby, które poddały się czarowi tracą pamięć na temat miejsca, w którym się znaleźli.
  • Karczmarz może wsączyć do ich umysłów nieprawdziwe przekonania, fakty – na przykład przeświadczenie, że szlachcic Joseph wydał większość majątku dzień wcześniej w mieście. (Ukrycie rabunku)
  • opętani mogą posłużyć jako mięso armatnie podczas okultystycznego obrzędu, a sam Taniec Opętaniec może być rytuałem
  • wyczerpanie fizyczne, które nad ranem może pozorować chorobę, a później śmierć – pretekst dla władz lub strażników

Plotki, zlecenia, wyzwania

  • Karczmarz jest zainteresowany krasnoludzkim piwem – jednakże nie chce go kupować. Zleci zadanie wykradzenia receptur z Krasnoludzkiego Browaru.
  • Plotki głoszą, że pocałunek z ukochaną o północy nad Żabim Stawem (opis na początku wpisu, mapa okolicy) gwarantuje długie i szczęśliwe wspólne życie
  • Polowanie na niedźwiedzia w Północnym Lesie
  • Karczmarz chce zaserwować najdroższą potrawę świata, przygotowaną z owocu Ostromchu Pomarańczowego – da zlecenie na zdobycie rośliny.
  • Chodzą pogłoski o Drzewie Kości rosnącym na pobliskim wzgórzu – jego gałęzie mają mieć leczniczą moc, ale jakim kosztem…?


Generator dziwnych niestrawności

Rzuć 1k6 na każdą kolumnę

PDF_do_pobrania Pobierz 'Generator dziwnych niestrawności’ (PDF)



Zobacz także inne wpisy:


Ciekawostka psychologiczna
dla Architekta Ułudy: 'Efekt aureoli’ czyli dlaczego nie wszystko złoto, co się świeci?

  • Efekt aureoli (ang. halo effect) to błąd poznawczy, w którym ogólne, pozytywne wrażenie dotyczące kogoś lub czegoś rzutuje na ocenę pozostałych, nieznanych nam cech.

  • Efekt aureoli powoduje, że na podstawie jednej pozytywnej cechy mamy skłonność przypisania osobie lub miejscu szeregu innych dobrych cech, co nie musi być prawdą.

    Urządzona z przepychem karczma i zadbany, pięknie ubrany karczmarz mogą sprytnie uśpić czujność gości.