
Jak opisać i rozegrać pożar w mieście? Zebrałem i uporządkowałem trochę informacji, które mogą pomóc Wam barwnie i dynamicznie przeprowadzić takie wydarzenie na sesji RPG.
Zauważenie ognia
– w pierwszej kolejności osobami wypatrującymi pożaru w miastach byli strażnicy nocni; ich zadaniem było dostrzeżenie ognia i podniesienie alarmu
– w średniowieczu zaalarmowanie i walka z pożarem były także obowiązkami każdego obywatela, a za ignorowanie zagrożenia groziły surowe kary.
Alarm!
– strażnicy nocni biją w dzwony na wieżach lub dmą w trąby sygnałowe. Mogą używać kołatek lub nawet uderzać halabardami o bruk – wszystko, co zrobi hałas może być zbawienne.
– zwykli mieszkańcy krzyczą, alarmują sąsiadów, biegną do pobliskiego kościoła lub świątyni – wszędzie tam, gdzie można znaleźć dzwonnice, kołatki, trąby i wszystko, co może narobić hałasu.
Większe miasta mogły mieć wydzielony tzw. dzwon ogniowy, którego używano wyłącznie podczas katastrof lub najazdów wroga. Na jego dźwięk każdy rzemieślnik i kupiec musi natychmiast zamknąć warsztat i biec do gaszenia.
Gaszenie pożaru
– wiadra i 'łańcuch rąk’, czyli współpraca mieszkańców, którzy tworzyli z siebie żywe łańcuchy od miejsca czerpania wody (studnia, rzeka, kanał, cysterna, beczki) do źródła pożaru i za pomocą podawanych z rąk do rąk wiader przeprowadzali gaszenie.
– rozrywanie i zrywanie konstrukcji. Za pomocą bosaków strażnicy starali się odrywać płonące fragmenty budynków od siebie tak, aby pożar się nie rozprzestrzeniał.
– gaszenie przez wyburzanie – brutalne, bolesne ale w kryzysowej sytuacji, szczególnie przy bardzo zwartej zabudowie stworzenie przerwy między budynkami mogło być zbawienne. Za pomocą bosaków, toporów i lin natychmiast rozbierano i burzono sąsiednie, drewniane domy, aby ogień nie miał się na co przenieść.
– mokre płachty, skóry lub sukna – mogły służyć do tłumienia mniejszych płomieni albo ochrony zagrożonych powierzchni przed iskrami.
– w przypadku braku dostępu do wody można było ratować się piaskiem lub ziemią aby stłumić mniejsze ogniska.
– bogatsze miasta mogły dysponować wozami konnymi z beczkami wody lub nawet prostymi pompami.
W miastach, gdzie nie funkcjonowała jeszcze zorganizowana straż pożarna gaszenie ognia było zadaniem i obowiązkiem wszystkich mieszkańców. Sprzęt bywał przechowywany przy kościołach, ratuszu, bramach miejskich albo w wyznaczonych miejscach.
Ratowanie dobytku
– kolejność ratowania: najpierw ludzie i zwierzęta (!), następnie wszystko, co można szybko wynieść – skrzynie, ubrania, kosztowności, dokumenty. Zwierzęta wypędzano z zamknięć na ulice.
– ucieczka rzeką za pomocą łodzi, na barkach lub tratwach – byle dalej od ognia.
Pamiętaj o chaosie jaki wtedy panował. Przerażeni ludzie, strażnicy organizujący gaszenie, płacz dzieci, krzyk kobiet, spanikowane konie, krowy, świnie i psy wyrywające się na ulicę.
Złodziejstwo w czasie pożaru uznawano za jedno z najcięższych przestępstw. Złapany na gorącym uczynku szabrownik mógł zostać wrzucony w płomienie przez zdesperowany i rozwścieczony tłum!
Pomoc poszkodowanym:
– azyl u sąsiadów
– darmowy chleb i odzież – władze miasta oraz bogatsze cechy mogły zorganizować taką pomoc doraźną
– zwolnienia podatkowe dla pogorzelców
– pomoc finansowa od króla/właściciela miasta dla poszkodowanych, a także zgoda na dostęp do darmowego budulca (wyrąb drzew, dostęp do gliny lub kamieni)
Najbezpieczniejsze miejsca w czasie pożaru:
– otwarte place miejskie, dziedzińce klasztorów, zamków
– tereny poza miastem
– brzeg rzeki lub kanału
– kamienne lub murowane budynki o ile nie znajdowały się w centrum pożaru!
Największe zagrożenia w czasie pożaru:
– dym, czad
– spadające belki i dachówki
– walące się dachy
– rozgrzane mury
– iskry niesione wiatrem
– tłum blokujący ulicę
– zwierzęta wyrywające się z zagród
